Wizyta w Manieczkach 20.09.2017 21:56 (UTC)
   
 

W Manieczkach było super!

     
 
No i stało się! Dawno planowana bezpośrednia wymiana doświadczeń z grantowymi gimnazjalistami z Manieczek w woj. wielkopolskim stała się rzeczywistością. We wtorek, 18 marca br. dwunastoosobowy zespół naszego Mobilnego Koła Naukowego gościł u swoich kolegów w Manieczkach i Grzybnie.
  
W manieczkowskim Gimnazjum uczy się 350 gimnazjalistów. Chociaż sama miejscowość jest mniejsza od Korfantowa, to liczba uczniów w obydwu szkołach jest porównywalna. No może jeszcze różnica jest i taka, że obok Gimnazjum w Manieczkach znajduje się słynny Ekwador. Manieczki liczą dzisiaj 1100 mieszkańców i leżą w odległości około 30 km. od Poznania. W latach 1781- 1822 wieś należała do Józefa Wybickiego. Obecnie Manieczki są dużym osiedlem o charakterze miejskim z pełnym zapleczem usługowym.

Młodzież z Manieczek ochroną kasztanowców zajmuje się już trzeci rok. Skupili się na jednej z metod ochrony drzew – wykonywaniu iniekcji do pni. Co ciekawe, wstrzyknięcia wykonywali samodzielnie, podczas gdy nasza ekipa, wykonując je rok później była zobowiązana zdać się na wyspecjalizowaną firmę. Manieczkowscy entomolodzy zajmują się także grabieniem i utylizacją liści, w czym pomagają im koledzy ze szkoły oraz mieszkańcy gminy. Pracy mają ogromnie dużo jako, że opieką objęli prawie sto drzew. Podobnie jak my, cieszą się, że ich drzewa są w dobrej kondycji.

Byliśmy wzajemnie ciekawi naszych doświadczeń i planów na przyszłość, ale padały też pytania o codzienne życie i zwyczaje szkoły. Trudno było się rozstać, ale czekano nas już w Grzybnie, gdzie dyrektorem szkoły jest pani Grażyna Tokarek – koordynatorka działań grantowych w Manieczkach. Tam wielką gratką była możliwość zapoznania się z urządzeniami służącymi do pomiarów i diagnozowania drzew. Usłyszeliśmy i zobaczyliśmy jak zmierzyć wysokość drzewa, jego wiek, szerokość pierśnicy, czy pH gleby. Mając te wszystkie urządzenia bez problemu można wykonać ewidencję drzewostanu i fachowo zabrać się do leczenia drzew. Żal nam było, że my takich nie posiadamy. No ale w końcu wszystko jeszcze przed nami.

Naukowa wycieczka koła zakończyła się w Poznaniu. Co prawda zdołaliśmy się zachwycić tylko Rynkiem i stwierdzić, że poznańskie koziołki nadal są w remoncie, ale to zupełnie wystarczyło by dopełnić wrażeń.

Tekst: Jolanta Flakowska

Artykuł pochodzi ze strony: www.nowa.zskorfantow.pl/joomla

 
  MAPA STRONY
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  PARTNERZY


Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności





  Reklama
  PROGRAMY




=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=